Zamknij okno
Zamknij

Realizacja transmisji www.esanok.pl & Obsługa medialna




Św. Andrzej Bobola – czciciel Maryi,

który wie, jak uratować Polskę z zagrożeń

 

Szanowni bracia i siostry w Chrystusie!

Umiłowani czciciele św. Andrzeja Boboli!

 

1. Każdego roku, w Uroczystość Matki Bożej Królowej Polski, którą w tym roku w liturgii wyjątkowo obchodzimy 2 maja, Kościół w słowie Bożym przywołuje wydarzenie z Golgoty, aby uświadomić Polakom, że obecność Maryi w naszej historii ma swe źródło na Kalwarii. Maryja, Matka wszystkich ludzi jest i naszą Matką. 

W Polsce oddajemy Jej cześć, nie tylko jako Matce, ale i Królowej.

Ma to związek z określonymi wydarzeniami w Polsce, oraz objawieniami w Neapolu w roku 1608 sługi Bożego o. Juliusza Mancinellego, włoskiego jezuity, któremu Maryja powiedziała: Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, bowiem osobliwą miłością do Mnie płoną jej synowie. W dwa lata później o Juliusz przyjeżdża do Polski i w katedrze wawelskiej doznał kolejnego objawienia i usłyszał słowa: Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj Mnie nieustannie, a ja będę ci zawsze, tak i teraz, miłosierną.

Kochani, jeśli wejdziemy w kontekst historyczny tych objawień Maryi, to dostrzeżemy, że poprzedziło one jeden z najtrudniejszych okresów historii Polski w XVII wieku. Maryja, Matka narodu polskiego, jakby pragnęła w obliczu czekających nas trudnych wydarzeń zwrócić na Siebie uwagę, że Ona jest gotowa do niesienia nam pomocy.  

I jak czas pokazał, tak było.

Maryja ocaliła jasnogórskie sanktuarium podczas najazdu szwedzkiego, a po tym wydarzeniu król Jan Kazimierz wyznał: Ja, Jan Kazimierz… Ciebie za Patronkę moją i za Królową obieram.… Ty zaś, Królowo i Pani… spraw, abym u Syna Twego łaskę wypełnienia ich uzyskał..

I to wszyscy wiemy, ale czy wiemy, że do tego, co stało się we Lwowie przyczynił się ojciec Andrzej Bobola, polski jezuita, który w tym czasie pracował wówczas na terenach wschodnich Polski, które dziś należą do Litwy, Białorusi, Ukrainy, Rosji. To on napisał rotę ślubów lwowskich i przekonał króla, aby tak się zachował. Tym samym jezuita, Andrzej Bobola, wpisał się w „niezwykły sposób” do uczynienia Maryi, Królową Polski.

 

2. Drodzy Pielgrzymi!

Jesteście teraz na jednym z pagórków w Strachocinie, który mieszkańcy nazwali Bobolówka, dla upamiętnienia obecności rodziny szlacheckiej Bobolów w latach 1520-1686. Jesteście teraz w miejscu, gdzie mieszkała rodzina św. Andrzeja Boboli.

Kim on był?

Urodził się, wiele wskazuje, że tutaj w roku 1591. Stąd młody Andrzej poszedł do szkoły jezuickiej w Braniewie, potem wstąpił do zakonu Jezuitów i przyjął święcenia kapłańskie w roku 1622. Zasłynął, jako gorliwy „duszochwat” Polesia. Poniósł okrutną śmierć z rąk Kozaków 16 maja 1657 roku w Janowie Poleskim [tereny dzisiejszej Białorusi]. Beatyfikowany w roku 1853, zaś kanonizowany w roku 1938. Trumna z jego relikwiami znajduje się obecnie w sanktuarium Ojców Jezuitów w Warszawie.

 Z racji 300-rocznicy męczeńskiej śmierci św. Andrzeja Boboli Ojciec Święty Pius XII napisał  encyklikę poświęconą polskiemu męczennikowi  Invicti athletae Christi, w której czytamy: Jest naszym gorącym pragnieniem, aby wszyscy katolicy, a zwłaszcza synowie polskiej ziemi. … pobożnym sercem i umysłem rozważyli jego męczeństwo i jego świętość. I wyjaśnił, dlaczego? Nie chcemy pominąć tej pamiętnej chwili, która złotymi zgłoskami zapisana jest w rocznikach Kościoła…

Zwrócił się w niej też do Polaków: Skoro, Andrzej Bobola z polskiego narodu wyszedł … niech Polacy… nadal bronią ojczystej wiary… usiłują zachowywać chrześcijańskie obyczaje… żeby Polska … była dalej „przedmurzem chrześcijaństwa”. Zdaje się wskazywać „historia, [...] jako świadek czasów, światło prawdy [...] i nauczycielka życia”, że Bóg tę właśnie rolę narodowi polskiemu przeznaczył.

 

Po prawie 400 laty rozpoczął się kult św. Andrzeja Boboli w Strachocinie parafii. Tu na Bobolówce gromadzimy się od roku 1992.

Od samego początku kultu,  jawi się św. Andrzej w tej parafii, jako skuteczny orędownik u Boga, wypraszając ludziom potrzebne łaski, których jest tak wiele, że w roku 2007 ks. abp Józef Michalik – ustanowił parafialny kościół i to miejsce - sanktuarium św. Andrzeja Boboli.

16 maja 2002 roku, Ojciec Święty Jan Paweł II – ustanawia św. Andrzeja Bobolę, Patronem Polski.  

 

3. Moi drodzy!

Przypominam pobieżnie najważniejsze daty związane z życiem i kultem św. Andrzeja Boboli, bo dla wielu z was jest to pewnie mało znany Święty. Jeśli tu dziś jesteście na Bobolówce, to wielka w tym zasługa p. Jarosława Kaczyńskiego, którego szczególnie witam i cieszę się obecnością Pana Prezesa i dziękuję za miłość do św. Andrzeja. To ona przyprowadziła dziś Pana do Strachociny i wraz z Panem tak wielu pielgrzymów, którymi bardzo się cieszę i dziękuję wam, że tu jesteście.

Nie chcę pominąć nikogo z obecnych tu parlamentarzystów, samorządowców rolników, ludzi pracy, Parafian i tych, którym na sercu leży dobro Polski.

Witam poczty sztandarowe: PIS, Solidarności, Rolników Indywidualnych „Solidarność”, Strażaków, Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Akcji Katolickiej…

Przybyliście wszyscy dzisiaj do św. Andrzeja Boboli, aby przez jego wstawiennictwo modlić się do Boga nie tylko za siebie, za swoich bliskich, ale  prosić o łaski dla Polski.

I dobrze czynicie.

I dobrze, że tu przybyliście z pielgrzymką.

I dobrze, że poprzez obecność w tym miejscu mówicie Polakom: potrzebna jest naszej Ojczyźnie modlitwa św. Andrzeja Boboli, patrona Polski.

 

Abyśmy wszyscy Polacy to wołanie usłyszeli i zrozumieli jego sens – przywołam wydarzenia z historii, w których św. Andrzej Bobola ukazuje, że nie jest mu obojętne to, co dzieje się w Polsce. 

Św. Faustyna w Dzienniczku zapisała: W pewnej chwili, ujrzałam stolicę Baranka Bożego i przed tronem trzech świętych: Stanisława Kostkę, Andrzeja Bobolę i Kazimierza królewicza, którzy się wstawiali za Polskę. (Dz. 689)

 

Ale to, co dostrzegła św. Faustyna jest tylko potwierdzeniem tego, co wiedzą o św. Andrzeju jego czciciele, a także ci, których jest patronem.

Jest ich wielu, a jednym z tych p. Andrzej Duda, kandydat na prezydenta, urodzony 16 maja.

Jakże powinien Pan dziękować Panu Bogu, że wybrał dla Pana takiego patrona.

I dziękuję Panu, że znalazł Pan czas, aby dziś modlić się z nami za Polskę.

 

4. Kochani!

Św. Faustyna widziała wśród tych, którzy modlą się przed Bogiem za Polskę, św. Andrzeja Bobolę. Ale, to tych co znają jego życiorys nie jest dla żadnym zaskoczeniem.

Gdy, jeszcze nie był w katalogu świętych już jawi się, jako obrońca Polski.  

Było to w Pińsku 16 kwietnia 1702 roku. Marcin Godebski, rektor Kolegium Jezuitów w Pińsku, zastanawia się w swej zakonnej celi, kto pomoże i uratuje miasto przed zbliżającymi się wojskami szwedzkimi. Wtedy zjawia się w celi postać zakonnika, która wpierw wyrzuca rektorowi, że nie szuka pomocy tam, gdzie należy, a potem mówi: jestem wasz współbrat Andrzej Bobola, jeśli odszukacie moją trumnę i oddzielicie ją od innych, przyjdę wam z pomocą. Odszukali i to, co zakonnicy zobaczyli w trumnie wprawiło ich w zdumienie. Ciało zachowane od rozkładu, ale okrutnie zmasakrowane. Wynieśli je w nowej trumnie i ustawili w bocznej kaplicy kościoła. A, Szwedzi, jak powiedział ojciec Bobola nie weszli do Pińska. Ludzie dotykający się tej trumny doznawali uzdrowień. Po tym wydarzeniu, które miało miejsce 45 lat po  męczeńskiej śmierci ojca Boboli, Jezuici rozpoczęli przygotowanie do procesu beatyfikacyjnego.

 

Drugie wydarzenie, na które pragnę zwrócić uwagę miało miejsce w Wilnie w roku 1819. W tym przypadku ojciec Bobola objawia się ojcu Alojzemu Korzeniowskiemu, z zakonu dominikanów, który za głoszenie patriotycznych kazań był skazany na pobyt w celi zakonnej, bez możliwości kontaktowania się z ludźmi. Z tego powodu załamany cierpiał. Do niego  przychodzi ojciec Bobola i mówi: Polska odzyska wolność, ale Polska bardziej potrzebuje twojej modlitwy, twojego cierpienia, niż twoich patriotycznych kazań. Na końcu dodaje: Przyjdą czasy, że będę jej głównym patronem Polski.

 

Trzeci znak andrzejowy dotyczy roku 1920. Do Warszawy zbliżają się Moskale. Kard. Aleksander Kakowski, ordynariusz warszawski, zarządza, aby we wszystkich kościołach w Warszawie odprawiono 9-dniową modlitwę nowennową, o cud uratowania Warszawy za przyczyną między innymi już wtedy, bł. Andrzeja. Przez dziewięć dni ulicami miasta noszono trumienkę z jego relikwiami, a w ostatnim dniu nowenny dokonał się cud nad Wisłą. Ten cud kojarzy się Polakom z Maryją. I dobrze, ale dla Episkopatu Polski i ówczesnych władz z Józefem Piłsudskim na czele było oczywistym, że udział w tym zwycięstwie ma bł. Andrzej Bobola, dlatego Biskupi i władze polskie napisały list do Ojca Świętego Piusa X, aby kanonizował Andrzeja Bobolę i uczynił go patronem Polski.

 

Ostatnim znakiem andrzejowego udziału w historii Polski jest Komańcza. Tu, po II wojnie światowej, przetrzymywany jest w klasztorze sióstr nazaretanek kard. Stefan Wyszyński. Kościół niszczy komunizm. Wtedy to 16 maja, we wspomnienie św. Andrzeja Boboli, powstają śluby jasnogórskie, które odegrały wielką rolę w walce z komunizmem.

 

5. Moi drodzy!

Przywołuję wydarzenia z historii, które związane są ze św. Andrzejem Bobolą, abyśmy tu na Bobolówce, miejscu urodzenia Świętego zrozumieli, że dzisiejsze spotkanie wpisuje się w realizację prośby, którą przekazał św. Andrzej w tej parafii.

Bowiem w tej parafii dokonało się coś z tego, co dokonało się w Pińsku w roku 1702.

Też pojawiał się Bobola przez prawie 50 lat pracującym w Strachocinie proboszczom. Ostatnie przyjście miało miejsce 16 maja 1987 roku.

Powiedział wtedy do tego, który teraz do was mówi: jestem św. Andrzej Bobola…. zacznijcie mnie czcić w Strachocinie.

Przez lata zastanawiam się: dlaczego dopiero pod koniec XX wieku powiedział: zacznijcie mnie czcić w Strachocinie.

Odpowiedź nie jest łatwa, ale warto zauważyć, że prośba Andrzejowa była wypowiedziana dwa lata przed historycznymi zmianami w Polsce, przed wyzwoleniem się z pod komunizmu.  

Być może, że już wtedy św. Andrzej ponownie tu w Strachocinie, przypominał się narodowi, że chce pomagać, bo dostrzegał nowe niebezpieczeństwa grożące Polsce, które tkwiły w Polakach. Wydaje mi się, że on już wówczas widział, to zniszczenie duchowe, którego dokonał komunizm.

Mówiąc tu: zacznijcie mnie czcić w Strachocinie, znów przypomniał o sobie i chciał przyjść z pomocą, jak podczas pierwszego zjawienia się w Pińsku, wskazując, że ta pomoc nastąpi, kiedy zaczniecie mnie czcić.

 

My, mieszkańcy Strachociny podjęliśmy tą prośbę i jako parafia zyskaliśmy wiele.

Tu, powstał pierwszy w Polsce Niepokalanów Żeński i żeby było ciekawie, erygowały go siostry zakonne z Japonii.

Jakże zmieniła się Bobolówka, gdzie mieszkali Bobolowie.

Mamy nową szkołę z zapleczem sportowym… kościół parafialny i obejście wokół niego nabrało pięknego wyglądu.

Św. Andrzeja nas broni i ocala. Jest naszym skutecznym opiekunem.

Wielu parafian zawdzięcza mu wyproszone u Boga łaski.

Stowarzyszenie Akcji Katolickiej, które w archidiecezji przemyskiej obrało sobie św. Andrzeja za Patrona stało się w ciągu niespełna 20 lat jednym z wiodących w Polskim Kościele.

 

Dzięki temu, co tutaj się dzieje z pomocą św. Andrzeja – jestem pewien, że Polska dziś byłaby innym krajem, gdybyśmy z pokorą posłuchali św. Andrzeja i zaczęli go naprawdę czcić.

Wiele dobra dzieje się w Polsce i za to trzeba Bogu dziękować, ale są sprawy, które też nas bolą.

I może, gdybyśmy większą uwagę zwrócili na kult św. Andrzeja Boboli, to on wyprosiłby jeszcze większe łaski synom i córkom tego narodu.

 

6. Kochani!

Dlatego widząc was dzisiaj, cieszę się jako kustosz tego sanktuarium, że ta pielgrzymka wpisuje się w realizację prośby św. Andrzeja: zacznijcie mnie czcić w Strachocinie.

Dziękuję za tą inicjatywę Prawu i Sprawiedliwości.

Dziękuję wszystkim siłom Prawicy, że tu jesteście.

Czyż nie jest to ważny dzień dla Polski, że najważniejsi przedstawiciele ugrupowań prawicowych są razem przy ołtarzu?

Jakże tu się nie cieszyć, gdy widzę nie tylko tych, których już wymieniałem, ale, że są z nami

- p. Marek Jurek z Prawicy Rzeczpospolitej

- p. Zbigniew Ziobro ze Solidarnej Polski

- p. Jarosław Gowin z Polski Razem.

Widzę przedstawicieli z Solidarności, Rolników Indywidualnych, Samorządów z p. Władysławem Ortylem Marszałkiem z Województwa Podkarpackiego.

Dziękuję wszystkim, którzy dziś wybrali się do Strachociny.

 

 Mam nadzieję, że św. Andrzej, wam tego nie zapomni i za to, że przyszliście na spotkanie z nim, wam wynagrodzi.

 

7. Drodzy pielgrzymi!

Tegoroczną Uroczystość Matki Bożej Królowej Polski przeżywacie tutaj na Bobolówce, a ja kaznodzieja w to narodowe święto przybliżam wam postać św. Andrzeja.

Czynię to w przekonaniu, że to Maryja, Królowa Polski, zaprosiła was tutaj, abyście zobaczyli, że św. Andrzej stał się chlubą Polski, dlatego, że w życiu swoim

1. cenił Boga i był Mu posłuszny

2. kochał Kościół i mu służył

3. wyznawał przynależność narodową przez okazywanie innym: szacunku, miłości, dobroci i życzliwości.

Był człowiekiem Ewangelii. Świadkiem Jezusa Chrystusa.

Gdy został posłany do pracy duszpasterskiej w trudnych terenach – wziął się do pracy i uwierzył, że z pomocą Boga można cudów dokonać. Z wielkim troską otaczał ludzi biednych, pozostawionych bez pomocy i opieki, zapomnianych i niezaradnych. Z czasem to zatroskanie o tych najuboższych zaczęło owocować.

Maryja, w dniu swego święta, ukazuje nam prawdziwego swego czciciela, św. Andrzeja, który tak wiele czyni dla Polski.

 

8. Kończąc to słowo pragnę byście wyjeżdżając stąd, wpisywali się w historię Polski tak, jak ci, którzy tu mieszkali - Bobolowie.

Niech św. Andrzej wyprosi, aby Duch Święty zstąpi na was, abyście i wy byli chlubą tego narodu i tej Ojczyzny. Amen

 

 


Copyright © 2011-2017 EB

Jesteś naszym: 143594 gościem.