Zamknij okno
Zamknij

Realizacja transmisji www.esanok.pl & Obsługa medialna




Homilia wygłoszona 17 października 2007 do pracowników Służby Zdrowia w wigilię
św. Łukasza w Sanktuarium Św. Andrzeja Boboli

     

Pan wysłał jeszcze innych. dokąd sam zamierzał przyjść

1. Lekarz zostaje obdarzony powołaniem

Przeczytany tekst Ewangelii zapisał św. Łukasz, ewangelista, który będąc lekarzem, został powołany do pomocy apostołom w przekazywaniu Dobrej Nowiny o Jezusie. Towarzyszenie apostołom było wielkim wyróżnieniem dla św. Łukasza. Był z tymi, którzy widzieli Jezusa. Patrzył na nich i słuchał ich świadectwa. Tym samym wzrastał we wierze i powoli dorastał do tego, aby sam stać się świadkiem Jezusa. I tak też się stało. Spisał Ewangelię Jezusa, głoszoną przez św. Pawła. Ileż to ludzi poprzez wieki zachwyca się tymi wspaniałymi opisami zawartymi przez św. Łukasza. Znajdujemy w niej takie wydarzenie, które są tylko zauważone przez niego. Wystarczy wspomnieć piękną przypowieść o synu marnotrawnym, o nawróconej jawnogrzesznicy, czy łotra na Golgocie. Św. Łukasz ukazuje Jezusa, jako wspaniałego Lekarza, ludzkich ciał i ludzkich dusz.

2. Lekarz uczestniczy w misji

A teraz zatrzymajmy się nad słowami, które chwilą słyszeliśmy w Ewangelii. Są to słowa Jezusa, które chrześcijanie słyszą wiele razy w ciągu roku kościelnego. Bo tam, gdzie w liturgii wspomina się ludzi powołanych do służby Bożej, tam jest okazja, aby przypomnieć naukę Jezusa skierowaną do powołanych. Ewangelia ta jest bardzo ciekawa. Zawiera głęboką treść. Dotyczy ona misji uczniów Jezusa. Tej misji w której uczestniczył św. Łukasz.

Jak to była misja? Misja posłania. Misja, którą dla św. Łukasza wybrał Jezus. To nie on chciał uczestniczyć w tej misji, ale on tylko zgodził się na to, co otrzymał od Boga. Dlatego św. Łukasz zwraca uwagę na fakt, że Jezus nim wysłał uczniów do ludzi, wpierw sam tych uczniów przygotowywał do zadań, które mieli się podjąć. Uwrażliwiał na to, co ich może spotkać podczas wykonywanej pracy.

Św. Łukasz o tym przygotowaniu napisał. Dziś mamy możliwość powrócić do tych nauk. Idźcie, oto was posyłam, jak owce między wilki. To zdanie jest kluczowe w tym przekazie ewangelicznym mówiącym o przygotowaniu. Jezus wie, że misja ewangelizowania i apostołowania w świecie jest trudna. Stara się to przekazać swoim uczniom. Aby to zrozumieli odwołuje się do porównania tej misji do relacji owiec i wilków. Wydaje się, że to porównanie wyraża dramaturgię owej misji. Według Jezusa uczniowie to owce, a ludzie do których są posłani, to wilki.

Rodzi się więc pytanie: dlaczego Jezus używa takiego porównania? Co pragnie przez to powiedzieć? Odpowiedzi na postawione pytanie może być wiele. Ale to przeciwstawienie daje wiele do myślenia. Owce i wilki, to zwierzęta, ale jakże o innych cechach. Z czym innym kojarzą się ludziom owce, a z czym innym wilki. Jezus poprzez to porównanie pokazuje, że skoro misja jest niebezpieczna, to trzeba się do niej dobrze przygotować. Dlatego nim pośle uczniów do pracy ewangelizacyjnej daje im wskazania: Idąc do ludzi: nie bierzcie trzosa, sandałów. nikogo nie pozdrawiajcie. gdy do jakiego domu wejdziecie mówcie: pokój temu domowi, jedźcie i pijcie co wam podadzą. uzdrawiajcie chorych.. nie przechodźcie z domu do domu.

Te słowa Jezusa mówią o określonych wymaganiach i postawach uczniów. Misję uczeń wykona wtedy dobrze, gdy będzie od siebie wymagał. Gdy będzie umiał zachować właściwą postawę wobec tych z którymi się spotyka. Jezus mówi jasno do swych uczniów, że pomyślność misji zależy od owiec, a nie od wilków. To owce są posłane do wilków, a nie odwrotnie.

Jezus wie jaki jest wilk, dlatego troską obejmuje owce. On pragnie, by owce pomagały wilkom. By się ostały: wilki i owce, to wilkom trzeba pomóc. Do tych wilków należy dotrzeć. Wilki w tym słowie Jezusa są w potrzebie. One nigdy nie przestaną być wilkami, gdy nie spotkają się z owcami. Dlatego Jezus - poświęca czas owcom. On je formuje. On daje im wskazania. On jest o nie zatroskany. On przekonuje owce, że od ich duchowości zależy jakość wilków. Jezus posyła owce między wilki nie po to, by wilki je pożarły, ale po to, by owce zmieniły wilki. Na kanwie tego ewangelicznego porównania, Jezus kieruje przesłanie do wszystkich chrześcijan.

3. Chrześcijanie mają zmieniać ten świat

Wpierw to przesłanie skierowane jest do ludzi obdarzonych przez Boga powołaniem do służby Bożej. Odnosi się ono do biskupów, kapłanów, osób konsekrowanych i diakonów. Jezus mówi, że pomyślność pasterzowania w Kościele zależy od duchowości. Osoby duchowne są "owcami" w tym świecie. Dlatego nie mogą na nikogo się obrażać. Nie mogą narzekać, czy mieć żal, że zostali powołani do trudnej misji. Narzekanie, krytykowanie, czy użalanie się nad swoim losem - świadczy tylko o tym, że "dzisiejsze owce" nie rozumieją godności, którą zostali obdarzeni.

Kolejną grupą ludzi do której odnosi się to przesłanie skierowane jest do wszystkich ochrzczonych. Poznaj chrześcijaninie swoją godność - wołał św. Augustyn. Chrześcijanin to człowiek, który nie może ulegać myśleniu świata. On ma być solą ziemi i światłem świata. Jezus życie i postawę chrześcijan określił tymi słowami: macie być na świecie, ale nie być ze świata. Chrześcijanin powinien szukać czego innego na tej ziemi, ku czemu innemu dążyć, niż szukają ludzie niewierzący, bo wie, że Jezus powiedział: choćbyś cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł, nic ci nie pomoże. Chrześcijanin musi myśleć i mówić tak, jak jest zapisane w Ewangelii. Chrześcijanin choćby nawet był prześladowany nie może głosić innych zasad moralnych niż te o których mówią przykazania.

Jednak trzeba powiedzieć, że dzisiaj wielu chrześcijan zatraciło smak soli i nie są już światłem. Dlaczego? Bo z powodu braku formacji - upodobnili się do niewierzących. Dlatego Jan Paweł II wołał o ludzi sumienia. Mówił, że wielu ochrzczonych żyje tak, jakby Bóg nie istniał, albo jakby Bóg był im niepotrzebny. Znaczy to, że wielu chrześcijan myśli i postępuje tak, jak poganie. A to już nie jest przyjęcia. Kto głosi inne poglądy niż Ewangelia, sam wyklucza siebie z Kościoła.

4. Rola i zadania "małych wspólnot w Kościele"

Dlatego by dobrze rozumieć naukę Kościoła, w jej wspólnocie powstają tzw. "małe grupy religijne". Zdaniem ich jest poznawać i poszukiwać prawdziwej duchowości chrześcijańskiej. One mają być "oazą" zdrowej duchowości w parafiach, diecezjach, a nawet pośród grup zawodowych. Wspomnieć choćby o tej grypie lekarzy, którzy w Strachocinie spotykają się co miesiąc już ponad 10 lat. Celem tej grupy - Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy jest poszukiwaniem takiej duchowości, która byłaby darem dla innych osób ze szpitali, przechodni, czy innych miejsc pracy Służby Zdrowia.

Dziś, gdy z racji święta Służby Zdrowia spotykamy się w Strachocinie w szerszym gronie, bo są wśród nas pielęgniarki zatrzymajmy się przez chwilę nad słowami z Ewangelii, które usłyszeliśmy i zadajmy sobie pytanie: co one znaczyć dla nas? Co Jezus chciałby powiedzieć nam - lekarzom i pielęgniarkom?

Pierwsza myśl, która mi się nasuwa, to ta, że zawód lekarza i pielęgniarki jest powołaniem. Zresztą potocznie się mówi, lekarz z powołania, czy pielęgniarka z powołania. To powołanie trzeba w sobie pielęgnować, rozwijać i spełniać jak "powołanie".

By tak było lekarze i pielęgniarki muszą być rzetelnie przygotowani nie tylko od strony merytorycznej, ale i duchowej. Dlatego to, co zapisał św. Łukasz w Ewangelii, będąc lekarzem można w jakimś sensie odnieść do lekarzy i pielęgniarek. Oto posyłam was, jak owce między wilki. Praca w Służbie Zdrowia napotyka na wiele trudności. Jezus dobrze o tym wie, dlatego uważam za słuszne wołanie o formację duchową. Bo tylko dzięki niej potraficie dobrze wypełnić misję do której zostaliście wezwani.

Pacjenci są tacy, jacy są. Ale oni potrzebują owiec, które by im pomogły. W szpitalach, przechodniach, pogotowiach - stykają się ze sobą dwa światy. Tego trzeba być świadomym. To, że pacjenci mają takie oczekiwania, myślenie, czy zachowania - to się nie dziwcie. Za problemy w Służbie Zdrowia nie należy winić pacjentów. Oni nie mogą cierpieć z tego powodu. Wy, drodzy lekarze i pielęgniarki musicie popatrzeć na siebie. Popatrzeć i zadać sobie pytanie: czy ja dobrze realizują swoje powołanie?

Do istoty każdego powołania, a więc waszego także, należy służenie potrzebującym w miłości. Służenie poprzez osobistą kulturą i spełnianiem pewnych standardów zawodowych. To, co ujdzie pacjentom - nie ujdzie lekarzom, ani pielęgniarkom. Pacjentów jest zawsze więcej niż lekarzy i pielęgniarek. Pacjenci są bardzo niebezpieczni, bo ich jest więcej. Stawanie do walki - jest narażaniem samych siebie. Pacjenci zawsze zwyciężą w bezpośredniej konfrontacji.

5. Końcowe uwagi

Dlatego byście wiedzieli jak należy dobrze realizować "powołanie lekarza i pielęgniarki" trzeba włączać się w spotkania formacyjne Służby Zdrowia, choćby i to, które odbywa się tutaj w Strachocinie, Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy. Dzięki takim spotkaniom jest wielka szansa - by otrzymać odpowiednią wiedzę religijną i poznać ścieżki dróg, którymi trzeba chodzić, jako lekarz i pielęgniarka, będąc chrześcijaninem. Spojrzenie wasze, dlatego, że jesteście ochrzczeni musi być dojrzalsze, niż tych, którzy uważają się za niewierzących, albo mają luźne związki z Kościołem. Żyjemy w czasach, w których nie wszyscy lekarze i pielęgniarki zachowują się jak chrześcijanie.

Mówiąc te słowa - nie chcę nikogo obrażać, to nie jest moją intencją. Jako kapłan Chrystusa wiem, że każdy z nas ochrzczonych ma tak wykonywać swoją pracę, aby się zbawił. Wasza praca ma też prowadzić do uświęcenia i zbawienia. Zbawienie to nie jest tylko sprawa praktyk religijnych. Dobrze wykonywana praca jest szczególnym polem uświęcania się świeckich. Uświęcania się lekarzy i pielęgniarek.

Dlatego tak ważna jest dzisiejsza Ewangelia. Ona przypomina, że praca w Służbie Zdrowia do łatwa nie należy. Tego doświadczamy szczególnie teraz. Zachować się w tej sytuacji, jak katolicki lekarz, czy katolicka pielęgniarka - wymaga wielkiej odwagi. O tym, jak kto się zachowuje - decyduje nasza wiara.

Dlatego podczas tej mszy św. za was sprawowanej - modlę się o to byście mieli dość mądrości, by wypełniać zadania w duchu Katolickiej Nauki Społecznej. Życzę Wam także wszelkiej Bożej opieki. Pozdrówcie Waszych kolegów i koleżanki z pracy, których tutaj nie ma.

 


Copyright © 2011-2017 EB

Jesteś naszym: 139508 gościem.